Winona Ryder

A coś z niej mogło być, coś wielkiego. Nie grała w filmie za filmem, nie spieszyła się, jednak dobierała role bardzo starannie, wybrzydzała, nie rzucała się na scenariusze. Reżyserzy, którzy mieli okazję z nią współpracować, udowodnili, że jest w niej potencjał na prawdziwego aktora. Z nią jest podobna historia jak z Kate Winslet, która po roli w "Titanicu" z Leonardo DiCaprio u boku nie roztopiła się w ckliwych, nudnych i miałkich produkcjach, tylko wybierała te z ambicjami. I Winona Ryder po udanym i ponadczasowym "Soku z Żuka". Każdy film, w którym grała, udowadniał, że coś w niej jest takiego, czym warto się interesować.I ta afera z 2001 roku, kiedy weszła sobie do sklepu w Beverly Hills i postanowiła wyjść z masą ciuchów pod pazuchą. Nie udało się - została przyłapana, a prasa została konsekwentnie poinformowana. I się zaczęło. Tłumaczyła się wschodzącą kleptomanią oraz oddziaływaniem w ten sposób środków przeciwbólowych. Nie było ważne, czy uwierzyli ludzie czy nie, tylko, żeby pamiętali - i tego dopilnowali dziennikarze bardzo dobrze. Przez tę wpadkę Ryder bardzo wstydziła się występować publicznie i to do tego stopnia, że nie pojawiała się na premierze filmu, w jakim niedawno wystąpiła. Jej akurat należy życzyć powrotu do pionu, bo warto.

projekty domów drewnianych - Kasyna online - profile elewacyjne - Germanwings - wypożyczalnia gastronomiczna - Szkolenia - Prezenty - Wynajem komputerów i laptopów - Prace ziemne i drogowe - Architekci wnętrz - transport warszawa - pozycjonowanie stron - praca dodatkowa - cheap phone cards - Kredyt Konsolidacyjny